- Urodzinowe
- Imieninowe
- Na 18nastke
- Pobudki, przywitania
- Na dobranoc
- Boże Narodzenie
- Wielkanoc
- Na dzień Babci
- Na dzień Dziadka
- Na dzień Chłopca
- Na dzień Dziecka
- Na dzień Kobiet
- Na dzień Ojca
- Na dzień matki
- Ślubne
- Jubileuszowe
- Miłosne
- Walentynki
- Sylwestrowe
- Noworoczne
- Tęsknota
- Komunijne
- Kocham Cię
- Komplementy!
- Śmieszne SMSy
- Toasty
- Pytania i odpowiedzi
Dowcipy o policjantach
Ile jest dowcipow o policjantach?
- Ten jeden - reszta to prawda.
-----
Przychodzi policjant z jednostki prewencji do domu,
wyciąga pałę i leje żonę. Ta w krzyk:
- Józek, nie przynoś mi nigdy roboty do domu!
-----
Co robi policjant, gdy dostanie narty wodne?
- Szuka pochyłego jeziora.
-----
- Płaci pani mandat! - mówi dwóch policjantow,
zatrzymując samochód, jadący z nadmierną prędkością.
- A czy nie mogłabym zapłacić w naturze?
- Co to znaczy: "w naturze"?
- No, wiecie, musiałabym zdjąć majtki i wam dać...
Policjant odwraca się do kolegi i pyta:
- Potrzebne ci są majtki?
- Nie!
- Mnie też nie...
-----
Policjant zatrzymuje przechodnia.
- Proszę się wylegimi... wylemigi... wyligi...
A zresztą, niech pan idzie do domu, mam dziś dobry humor!
-----
Policjant zatrzymuje samochod.
- Proszę pana, przejechał pan skrzyżowanie na czerwonym świetle.
Będzie mandacik.
- Panie władzo, ja bardzo przepraszam, naprawdę nie zauważyłem.
A tak szczerze mówiąc, to jestem daltonistą.
Skonfundowany policjant daruje mu mandat.
Wieczorem, gdy zdaje służbę koledze, mowi:
- Spotkałem dzisiaj na mieście daltonistę.
Świetnie mówił po polsku.
-----
Policjant w księgarni:
- Proszę o coś głęboko intelektualnego, pobudzającego do myślenia.
- Może Kafkę?
- Dziękuję, już piłem.
-----
Policjant zatrzymuje pijanego kierowcę:
- Dmuchnij pan!!!
- A gdzie boli?
-----
Policjant wybrał się z kolegą do teatru. Kolega, przeglądając program, zauważa:
- Wiesz, drugi akt tej sztuki rozgrywa się po pięciu latach...
- Ale bilety zachowują ważność?
-----
Glina zatrzymuje faceta, który zdaje się być co nieco wesolutki.
Podchodzi do samochodu i mówi:
- Proszę dmuchnąć
- (Facet takim wesolutkim, zapitym głosem) AAaależ ooczywiscie ppanie wwwładzo
glina patrzy w balonik a tu zero
- Jeszcze raz proszę powtórzyć!
Po następnym razie znów zero. Trochę wkurzony karze facetowi zrobić jaskółkę.
Gość trochę z trudem ale trzaska mu jaskółkę jak trzeba.
Gliniarz jednak jest bardzo podejrzliwy i wpadł na pomysł
żeby mu narysować kreda na jezdni białą linię.
Narysował i mówi do klienta:
- Chyba wie pan co należy z tym zrobić
A gość:
- Oczywiście (tu pada na kolana zatyka jedna dziurkę w nosie,
ruch głowy po linii i wciąga powietrze)
-----
Do policjanta podchodzi mała dziewczynka i podaje mu pałkę:
- Przepraszam, to pana pałka?
- Nie moja. Policjant łapie się za bok - ja swoja zgubiłem...
-----
- Dlaczego na patrolu policyjnym jest zawsze 2 policjantów?
- Bo jeden umie czytać, a drugi pisać!
-----
Policjant do kierowcy podczas kontroli drogowej.
- A gdzie są wycieraczki?
- Wymontowałem je, bo zbyt często zakładano mi za nie mandaty.
-----
Idzie policjant się odlać. Po jakimś czasie wychodzi z krzaków cały obsikany.
- Co się stało? - pyta się kumpel.
- Wyjąłem nie ta pałę...
-----
Dwaj policjanci obserwują helikopter:
- Te Franek, dlaczego ten helikopter od 15 minut wisi nieruchomo w powietrzu?
- Może skończyło mu się paliwo...
-----
- Dlaczego w Wiśle utopiło się dwóch policjantów?
- Bo zapalali motorówkę na popych.
-----
Podchodzi dzieciak do policjanta ,a policjant się pyta :
- A podoba ci się czapeczka?
- Tak
- A podoba ci się mundur?
- Tak
- A podoba ci się pałka?
- Tak
- A w przyszłości będziesz policjantem?
- Proszę pana, ale ja się dobrze uczę.
-----
Policja zrobiła obławę.
Zamknęli dla ruchu jedną ulicę i przesłuchiwali przechodniów.
- Pana zawód!
- Księgowy....
- Następny!
- Krawcowa...
- Następny!
- A ja...chodzę tak sobie od latarni do latarni
- Pisz! Elektryk!
-----
Facet widzi policjanta prowadzącego na sznurku kozę.
- Dokąd prowadzisz tego barana???
Policjant:
- To nie baran, to koza!
- Nie do ciebie mówiłem!!!
-----
Po pogrzebie policjant chwali się koledze:
- Słuchaj na tym pogrzebie były same bałwany,
gdy orkiestra zagrała tylko ja poprosiłem wdowę do tańca.
-----
Sędzia do skazanego:
- Za co pana aresztowali?
- Za konkurencję.
- Przecież za to się nie karze
- Tak, ale ja robiłem takie same banknoty jak mennica państwowa.
-----
Do celi wchodzi nowy, młody, więzień.
Od razu z łóżek wstaje gromada recydywistów.
Tatuaże na szyjach, podkreślone oczy, kropki,
ogolone głowy, blizny, przekrwione oczy itp.
Jeden z nich podchodzi do przerażone gościa:
- Grypsujesz?! - pyta zachrypiałym głosem.
- Proszę Pana - odpowiada młody - ja w życiu jeszcze żadnej gry nie zepsułem!
-----



